Kiedy po raz pierwszy raz w życiu zobaczyłam na zdjęciu zamek w Sintrze a było to stosunkowo niedawno postanowiłam go zobaczyć. Dobrze się złożyło, iż natrafiłam na tanie loty do Portugalii.
Dotarcie do Sintry nie stanowi żadnego problemu. Autobusy pomiędzy Lizboną a Sintrą nie kursują ale za to ze stacji Rossio w samym centrum miasta co 15 minut odjeżdżają bezpośrednie pociągi. Podróż trwa niecałe 40 minut a sam bilet jest tani jak barszcz. Powrotny bilet kosztuje 4,30 euro.
Na stacji czeka tłum szalejących przewodników próbujących złapać jak największą ilość turystów by sprzedać im zorganizowaną wycieczkę.
Nie wiem dlaczego ale byłam pewna, że wysiądę ze stacji i zamek będzie na mnie czekał i będzie widoczny z każdej strony. Nic bardziej błędnego! Za to uwielbiam podróże, że dopiero trzeba gdzieś pojechać by na własne oczy zobaczyć jak to wygląda w rzeczywistości i że czasem trzeba dużo przejść aby osiągnąć swój cel, podobnie jak w życiu.
Ruszam przed siebie. Mogę wziąć autobus turystyczny ale to nie dla mnie. Przypominam sobie moją główną zasadę, którą stosuję kiedy podróżuję: to co dla większości to nie dla mnie. Idę zgodnie z drogowskazem. Nagle droga rozwidla się i nie bardzo wiadomo w którą iść stronę a turystów i mieszkańców na trasie brak aby zapytać się o drogę. Wybrałam złą drogę. Może nie tyle złą co o wiele dłuższą i do zamku dotarłam po prawie 3h. Nie żałuję bo trasa prowadziła przez las.
Dotarłam na miejsce. Bilet wstępu kosztuje 14 euro. Od bramy głównej gdzie znajduje się kasa biletowa do bramy zamku prowadzi ścieżka. Spacerkiem można dojść w 15 minut. Dla leniwych, których nie brakuje jest wersja lux, oczywiście płatna, autobusiki, które kursują pod samą bramę. Żeby było zabawne to kolejka jest tak długa, że ludzie stojący na końcu szybciej dotarliby na miejsce na piechotę i w dodatku zaoszczędziliby pieniądze!
Chociaż na zdjęciach pałac jest kolorowy to w rzeczywistości kolory na niektórych ścianach są wypłowiałe i odpada z nich tynk. Co jakiś czas widać rusztowania i prace remontowe ale wiele pozostaje jeszcze do zrobienia. Sam zamek ze względu na ciekawe rzezby, wykończenia fasad jak i wnętrze robi ogromne wrażenie i jest warty zobaczenia.
W samej Sintrze oprócz zamku do zobaczenia są także inne rzeczy jak: Park i Pałac Monserrate, ogrody Queluz, czy też klasztor kapucynów. Dla mnie jednak nie były one na tyle interesujące aby poświęcać im uwagę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz