Etykiety
- Włochy
- Wielka Brytania
- Francja
- Filipiny
- Meksyk
- Tajlandia
- Chorwacja
- Hiszpania
- Stany Zjednoczone
- Indie
- Irlandia
- Japonia
- Argentyna
- Czechy
- Izrael
- Malezja
- Niemcy
- Turcja
- Brazylia
- Chiny
- Finlandia
- Jordania
- Maroko
- Azerbejdżan
- Boliwia
- Bułgaria
- Dania
- Estonia
- Grecja
- Gruzja
- Hong Kong
- Islandia
- Norwegia
- Peru
- Rumunia
- Szwecja
- Słowenia
- Łotwa
- Egipt
- Holandia
- Kanada
- Litwa
- Portugalia
- RPA
- Słowacja
- Węgry
- Zjednoczone Emiraty Arabskie
- Albania
- Austria
- Belgia
- Cypr
- Korea Południowa
- Makau
- Malta
- Monako
- Polska
- Rosja
- Singapur
- Szwajcaria
- Watykan
wtorek, 3 lutego 2026
Wadi Rum
niedziela, 21 stycznia 2024
Amman
Przyjazd do Jordanii:
Przylatując do Ammanu trzeba na miejscu zakupić wizę za 40JD (250 zł). Z opłaty tej zwolnione są osoby posiadające Jordan Pass. Jest to bilet oferujący bezpłatne wejściówki do wielu miejsc w Joranii lub spore zniżki do Petry. Cena waha się od 70-80 JD i zależy od tego ile dni chcemy zostać w Petrze. (więcej na stronie https://jordanpass.jo/). Planując jednak przyjazd tylko do Ammanu nie ma sensu jej kupować.
Jeśli granicę przekraczamy w Akabie np. jadąc z Izraela to wiza jest wbijana do paszportu automatycznie i jest ona bezpłatna niezależnie od tego ile czasu planujemy zostać w Jordanii.
Dojazd:
Lotnisko w Ammanie znajduje się od centrum około 40 minut jazdy samochodem i około godziny jazdy autobusem. Przy wyjściu z lotniska znajduje się kilka firm oferujących przewozy taksówkami. Cena w jedną stronę to od 25-30 JD. Zaraz przy wyjściu znajduje się też kasa biletowa, w której można kupić bilet autobusowy za 3,30 JD. Niestety nie jedzie on do ścisłego centrum gdzie jest najwięcej atrakcji i najlepsza baza noclegowa. Najlepiej wysiąść na przystanku 4th Circle i stamtąd wziąć taksówkę. W Ammanie są taksówki żółte i białe. Tych pierwszych należy unikać gdyż mają wyższe ceny. Ja z parą poznaną w autobusie wzięłam Ubera, który dobrze tam funkcjonuje. Zapłaciliśmy 2 JD za dojazd do centrum, podróż zajęła niecałe 15 min.
Na Amman warto przeznaczyć dwa dni choćby po to, aby poczuć
klimat miasta i zobaczyć jak żyją tam ludzie. Sama miałam ogromne szczęście bo
przypadkiem poznałam dwóch Jordańczyków, którzy pokazali mi miasto, z którymi - pomimo powrotu do Polski - nadal jestem w kontakcie.
Co zobaczyć?:
Cytadelę – wstęp 3 JD, płatność tylko gotówką (z Jordan Pass wstęp bezpłatny)
Muzeum Archeologiczne znajdujące się na terenie Cytadeli –
wstęp bezpłatny
Targi
Teatr rzymski – wstęp 3 JD
Muzeum Folkloru – znajduje się na terenie teatru rzymskiego, wstęp
bezpłatny
Muzeum Znaków
Najstarszy budynek w mieście
Błękitny Meczet – z centrum można dojść do niego w około 20 minut
Muzeum jordańskie w którym znajdują się zwoje z Qumran - wstęp 5JD (także dla posiadaczy Jordan Pass)
czwartek, 18 lipca 2013
Jordania: Petra
Byłam jedną z pierwszych osób, które kupiły bilet ( opłacało się o godzinie 10 były już takie tłumy, że zdjęcia nie dalo się żadnego zrobić!!!). Mój kolega, który widział Petrę zdecydował się nie wchodzić. Pozostało mi zatem samotne zwiedzanie. Podobnie jak w Indiach tak i tutaj są różnice w cenie biletu. Jordańczycy płacą 1 dinara jordańskiego obcokrajowcy 50 ( ok 270 zł). Miałam szczęście ponieważ odwiedziłam Petrę na dzień przed podwyżką i za bilet zapłaciłam jedynie 20 dinarów. Istnieje możliwość kupienia biletu na 1, 2 lub 3 dni. Cena wynosi pózniej odpowiednio 55 i 60 dinarów. Z tego co słyszałam powyższa cena obowiązuje jedynie tych turystów, którzy mają wykupiony nocleg i przedstawią rezerwację podczas kupna biletu. W przeciwnym razie cena wynosi 90 dinarów o czym można przeczytać także na stronie internetowej.
Zaraz przy wejściu mężczyzni oferują konie i osiołki - oczywiście za dodatkową opłatą. To co zaskoczyło mnie to sklepiki z pamiątkami, które wczesnym rankiem nie były wcale zabezpieczone. Sprzedawcy chyba mają pełne zaufanie do turystów. Ciekawe czy słusznie...
Chyba tym co zachwyca każdego turystę są skały, które przechodzą w różne kolory- od brązowego po czarny, lekko różowy czy też czerwony.
O Petrze można pisać godzinami ale chyba nie ma to sensu bo są miejsca, których nie da się opisać tylko trzeba je zobaczyć na własne oczy a Petra do takich miejsc należy.



































