Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Turcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Turcja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 grudnia 2015

Turcja: Pamukkale

Pamukkale - słynne wapienne tarasy to jedna z głównych atrakcji Turcji. 
 Z pewnością, jak można przeczytać w książkach warto je zobaczyć przed śmiercią. Niekoniecznie jednak warto do nich wracać  a to z kilku powodów o których napiszę pózniej. Najpierw jednak garść praktycznych informacji


JAK DOJECHAĆ? 

a) autobusem - podróż z Istambułu do Denizli trwa około 10h a bilet kosztuje 80 TL. Kupiony przez internet kosztuje 75 TY (strona przewoznika). Z Denizli trzeba wziąć dodatkowy autobus do Pamukkale. Jedzie on około 10 min; najlepiej jechać nocnym autobusem aby być na miejscu z samego rana i mieć cały dzień na zwiedzanie i delektowanie się widokami
b) pociągiem - podróż trwa 11h z przesiadką w Eskisehir; jest to jednak o tyle niekorzystna opcja, iż nie ma nocnego pociągu; pociąg przejeżdża do Denizli o 18 20 ( szczegóły tutaj ) a o tej godzinie wstęp na wapienne tarasy jest już zamknięty
c) samolotem - podróż trwa godzinę; ja wybrałam tą opcję; opiszę ją szczegółowo poniżej
d) samochodem - podróż trwa 8h; w Turcji wynajęcie samochodu nie jest problemem; jednak ze względu na odległości jakie trzeba pokonać odradziłabym ten sposób komunikacji
e) zorganizowane biuro podróży - w samym Istambule natrafić można na każdym kroku na biura podróży oferujące zorganizowane wycieczki do Pamukkale czy też Kapadocji. Trzeba liczyć się, że ceny są zdecydowanie wyższe ( nawet dwukrotnie wyższe niż zorganizowany samodzielny wyjazd) i często płatność jest wyłącznie w euro. 



Moja podróż odbyła się samolotem. Aby dojechać na lotnisko kupiłam bilet na shuttle bus (10 euro, dostępny w każdym biurze turystycznym w Istambule i w wielu hotelach), który podjechał pod sam hotel. Sam lot do Denizli trwał niecałą godzinę. Do Denizli lata zarówno Pegasus jak i Turkish Airlines. Im wcześniej kupi się bilet tym ceny niższe. Z lotniska wychodzi się prosto na przystanek autobusowy skąd dojechać można do centrum miasta. Rozkład skorelowany jest z godzinami przylotów. Podróż trwa 45min a bilet kosztuje 13 TL od osoby. Następnie czeka już na nas autobusik, który zawozi nas bezpośrednio do Pamukkale - koszt też 13 TL a czas przejazdu to 10 min ( co za zdzierstwo!!!). Docierając na miejsce kupuje się od razu bilet powrotny na lotnisko w lokalnym biurze podróży. Cena 26 TL ( czyli tyle samo 13TL + 13TL) Dostaje się mapkę Pamukkale i można ruszać w kierunku wejścia. 

UWAGA!!!Na terenie tarasów są zaledwie 3 małe kawiarenki. Jeżeli ktoś liczy na rewelacyjne restauracje i liczne sklepy z pamiątkami to może się przeliczyć. 

Najwięcej restauracji jest przed samym wejściem do Pamukkale. Zatem najlepiej najeść się przed samym wejściem jeśli ktoś ma wilczy apetyt. 

Wstęp kosztuje 25 TL. Płatność tylko gotówką. Po przejściu przez bramkę trzeba zdjąć buty i ruszyć na piechotę co nie jest do końca przyjemne. Nie chodzi się bowiem po przyjemnym białym piasku tylko po wapieniu, który momentami jest bardzo chropowaty i nieprzyjemny. W dodatku w miesiącach zimowych skała jest zwyczajnie zimna. 

Im wyżej tym cieplej. I tutaj moje ogromne zaskoczenie: do czasu kiedy nie pojechałam do Bawełnianego Zamku ( tak nazywane jest Pamukkale) przekonana byłam, że woda na tarasach jest tam zawsze i "od urodzenia". Nic bardziej błędnego - woda termalna, która ma właściwości lecznicze doprowadzana jest kanałami od góry do samego dołu co wyjaśnia dlaczego na dole jest najzimniej. Ponieważ skały są dosyć śliskie w zbiornikach gdzie jest woda trzeba zachować ostrożność bo łatwo jest się poślizgnąć.

Poza sezonem tylko niektóre tarasy napełniane są wodą. Zatem pocztówkowe widoki są trochę przereklamowane. Nie można jednak zaprzeczyć, że widok i tak robi ogromne wrażenie. 














Dla "burżuazyjnych" turystów możliwość kąpieli w Basenie Kleopatry. Wstęp dodatkowo płatny - 34 TL od osoby. Chętnych jednak nie brakowało. Dominowali Rosjanie i Niemcy.




Pamukkale to nie tylko wapienne tarasy ale także starożytne miasto położone na zboczu gór Cokelez, które wpisane zostało na listę UNESCO. Przed jego zwiedzaniem warto udać się do sklepiku z pamiątkami i poczytać trochę o historii miasta. Informacje znajdujące się bowiem przy obiektach są bardzo ubogie. 















W skali od 1-10 oceniam Pamukkale na 7. Z kilku powodów:
  • cena - całkowity koszt wyjazdu do Pamukkale do tanich nie należy; za podobną cenę albo nawet niższą zobaczyć można moim zdaniem ciekawsze rzeczy w samej Europie np. Kapadocję czy lodowiec Jokulsarlon
  • długość pobytu - całe Pamukkale można zobaczyć w ciągu max 4h 
  • atrakcyjność - na miejscu nie ma zbyt wielu atrakcji; miłośnicy długich spacerów też będą zawiedzeni bowiem w Pamukkale nie ma żadnych szlaków trekkingowych




czwartek, 26 listopada 2015

Turcja: Istambuł - praktyczne informacje

WIZA

Każdy turysta przed wjazdem do Turcji musi zaopatrzyć się w wizę. Są dwa sposoby aby ją dostać:
  • za pośrednictwem platformy internetowej: https://www.evisa.gov.tr/pl/ - 20 USD
  • bezpośrednio na lotnisku - cena jest jednak wyższa kosztuje 30USD, 25EUR lub 20 GBP i traci się czas bo trzeba stać w kolejce aby ją kupić.
Ja wybrałam sposób pierwszy. Rejestracja jest prosta i szybka. Po dokonaniu opłaty kartą otrzymuje się maila z wizą który należy wydrukować i pokazać na lotnisku przy kontroli paszportowej. Wiza jest wielokrotnego wjazdu i jest ważna przez 180. Maksymalny jednorazowy pobyt to 90 dni. 


DOJAZD Z LOTNISKA

W Istambule są dwa lotniska: Ataturk oraz Sabiha Gokcen. Pierwsze położone jest 23 km od centrum jest lotniskiem międzynarodowym. Drugie obsługuje głównie loty krajowe i tanie linie lotnicze. Oddalone jest od centrum - przynajmniej moim zdaniem - o całe lata świetlne od centrum. Zwłaszcza w godzinach szczytu dojazd może zająć do 3h ( nam tyle zajęło). Na lotniskach funkcjonuje mało użyteczna informacja turystyczna ( ja mam przynajmniej takie wrażenie bo za każdym razem nikt nie mówił po angielsku!!!)

  • Ataturk - z lotniska jedzie metro; aby dojechać do centrum trzeba dojechać metrem do Zeytinburnu a następnie przesiąść się na linię T1 która jedzie do Kabatas. Najlepiej wysiąść na przystanku Sultanahmet (plan metra w Istambule) UWAGA!!! kiedy zmieniamy linię metra musimy kupić nowy bilet. Pojedynczy przejazd kosztuje 4 TRY bilety kupuje się w automatach tylko i wyłącznie płacić można gotówką ( monetami lub banknotami 10 i 20 - lirowymi). 
  • Sabiha Gokcen - z lotniska jedzie bezpośredni autobus do Taksim 14TRY (bilet kupuje się w autobusie). Aby dojechać do centrum trzeba wziąć linię F1 do Kabatas a następnie T1 do Sultanahmet; metro w godzinach szczytu kursuje średnio co 5 minut. Dojazd taksówką z Taksim do Sultanahmet zajmuje ok 15 min i kosztuje 30 TRY
W przypadku obu lotnisk można kupić bilet na shuttle bus, który dowozi pod sam hotel. Do/z lotniska Ataturk jest to koszt 5 euro w przypadku Sabiha Gokcen jest to cena od 10-15 euro od osoby  w zależności od przewoznika. Autobusy takie kursują przeciętnie co godzinę.  UWAGA!!! Za przejazd płacić  można tylko w euro.

UWAGA!!!wylatując z lotniska Sabiha Gocken radziłabym przybyć ze znacznym wyprzedzeniem. Do odprawy paszportowej czekają tłumy a przeważnie działają jedynie 3 okienka. 

WALUTA

Walutą obowiązującą jest lira turecka ( 1 lira = 1,40zł). Warto zabrać ze sobą euro aniżeli dolary czy też funty. W wielu bowiem restauracjach, hotelach i sklepach ( zwłaszcza w sklepach z wyrobami skórzanymi, drogimi pamiątkami ) euro jest akceptowane. Waluta ta jest również akceptowana przez biura podróży organizujące lokalne wycieczki.
Kantory dostępne są na każdym kroku. Stosunkowo dobry przelicznik jest nawet na lotnisku a większość kantorów nie pobiera żadnej prowizji za wymianę. 

KARTY PŁATNICZE

W większości miejsc akceptowane są karty płatnicze.

NOCLEGI

Osobiście uważam, że najlepszą lokalizacją są okolice Sultanamet ( w pobliżu znajduje się Hagia Sophia i Błękitny meczet i dużo restauracji - jednym słowem serce Istambułu). Z noclegami nie ma problemu bo w tej części miasta hotel sąsiaduje z hotelem. Są zarówno te budżetowe jak i dla wymagających turystów. Jadąc bez wcześniejszej rezerwacji nie powinno być żadnego problemu ze znalezieniem noclegu.   


O atrakcjach turystycznych będzie więcej w następnych postach.


czwartek, 30 lipca 2015

Turcja: Kapadocja - Goreme


Z Uchisar bierzemy autobus do Goreme. W samym miasteczku nie spotkałyśmy żadnych turystów indywidualnych oprócz nas! Hotele były puste a część z nich była zamknięta aż do następnego sezonu turystycznego. 

Przyjeżdżając tam warto zatrzymać się w hotelu, który wykuty jest w skale. W całym mieście ich nie brakuje.  

Spędziłyśmy z mamą cudowne 5 dni przecierając tamtejsze szlaki i rozkoszując się ponadprzeciętnymi widokami. 

W paru miejscach w pobliżu sklepików z pamiątkami spotkałyśmy jak to nazywam frajerskie grupy turystów zorganizowanych. Frajerskie bo najczęściej są to turyści którzy przylatują nad morze i jeden dzień spędzają na wycieczce fakultatywnej podczas której widzą wszystko i nic i jedyne co z niej pamiętają to jakieś skały i ogromne zmęczenie. 

Kapadocja jest zbyt piękna aby przyjeżdżać tutaj na parę godzin. Jest tutaj tyle szlaków turystycznych od łatwych do trudniejszych, że zadowolą one każdego. 








Turcja: Kapadocja - Uchisar

Z Istambułu bierzemy autobus do Kapadocji. Podróż trwa całą noc, wczesnym rankiem po ponad 8h jazdy jesteśmy na miejscu. 
Ku mojemu zaskoczeniu od początku do samego końca podróży oprócz kierowcy jedzie z nami pilot, który bezpłatnie serwuje ciepłe napoje i ciasteczka oraz spryskuje ręce pasażerów charakterystyczną kolońską cytrynową wodą, która ma właściwości antybakteryjne i odświeżające.
Autobus z Uchisar do Goreme ma być za prawie dwie godziny. Wykorzystuję ten czas aby zwiedzić okolice. Ruszam w kierunku domów wykutych w skałach. 
Przed wejściem do jednego z nich siedzi mężczyzna, która zaprasza mnie do środka. jak można zobaczyć na jednym ze zdjęć miał tam wszystko czego potrzeba do życia łącznie z łóżkiem, lampą naftową i przenośnym radiem. 









sobota, 25 lipca 2015

Turcja: Istambuł


Jeśli miałabym stworzyć listę miast, które uwielbiam to Istambuł byłby w czołówce! Za co uwielbiam? Za wszystko! Za turecką kuchnię, za bazary, za imponujące meczety, za przystępne dla każdego turysty ceny, za dobre i tanie hotele i wreszcie za ciepłych i sympatycznych ludzi!

Marzeniem mojej mamy był wyjazd do Turcji. Pierwszy raz zabrałam ją tam parę lat temu.  Pamiętam jakby to było wczoraj. Przyleciałyśmy na miejsce, z lotniska metrem dojechałyśmy do centrum i na miejscu znalazłyśmy hotel, potem zastanawiałyśmy się co zwiedzać. Wszystko było spontaniczne i z niczym nie miałyśmy problemów. 

Niedawno chciałam moją mamę zabrać na wakacje na parę dni. Kiedy zapytałam gdzie chce jechać odpowiedziała bez wahania Turcja. Zaśmiałam się i zasugerowałam Japonię albo Indonezję. Spojrzałam na jej minę i usłyszałam:
- no ostatecznie ale co ja tam będę robić! 
-Co tam będziesz robić? Mama wszyscy marzą by lecieć do Japonii - odpowiedziałam.
-Wszyscy to nie ja! Chcę jechać do Turcji - odrzekła. 
Piszę o tym i śmieję się bo w listopadzie znowu lecimy do Turcji. I cieszę się ogromnie! 

Jak najlepiej poznać Istambuł? Włócząc się po ulicach i szukając miejsc z dala od utartych szlaków. Spędziłyśmy w samym Istambule 5 dni a i tak to za mało aby wszystko zobaczyć i doświadczyć niezwykłości tego miejsca bo Istambuł to nie tylko zabytki ale przede wszystkim niezwykła atmosfera!