środa, 12 kwietnia 2023

Sozopol

 


Urocze miasteczko do którego można dojechać z dworca autobusowego, który znajduje się w centrum Burgas. Bilety można kupić za gotówkę w autobusie. 
Przystanek w Sozopolu znajduje się praktycznie w centrum miasta, niedaleko niego znajdują się restauracje oferujące ryby i owoce morza. Miasteczko jest dosyć małe i spędziliśmy w nim kilka godzin, ale przypuszczam, że w sezonie turystycznym można tu spędzić nawet cały dzień. Kiedy my byliśmy kropił deszcz, a kilka restauracji było zamkniętych, być może będą otwarte w sezonie turystycznym. 

Warto udać się do tutejszego Muzeum Etnograficznego, aby zobaczyć regionalne stroje ludowe, dawny wystrój domu oraz firanki, które zrobione są z sieci rybackiej. Nam się bardzo podobało.




wtorek, 11 kwietnia 2023

Burgas

Bułgaria nigdy nie była na liście miejsc, które chciałam zobaczyć, choć słyszałam o niej wiele z opowiadań mojej mamy, która często w latach swojej młodości tam jeździła. Nadarzyła się okazja – pojawiły się tanie loty do Burgas. Długo się nie zastanawiałam i kupiłam bilet dla siebie i dwójki moich małych podróżników na kwiecień. Ponieważ ostatnio Bułgaria staje się coraz bardziej popularnym miejscem wypoczynku – zwłaszcza okolice Słonecznego Brzegu byłam ciekawa czy faktycznie Bułgaria staje się drugą Hiszpanią czy Włochami do których tak często lubię jeździć pod względem turystycznym.

Lotnisko w Burgas należy do stosunkowo małych i łatwo się na nim odnaleźć. Przy wyjściu są kantory, a panie wręczają ulotki z hotelami na wybrzeżu. Autobus, który jedzie do centrum miasta znajduje się blisko lotniska. Trzeba jednak uważać bo wychodząc z lotniska po lewej stronie znajduje się przystanek autobusowy. Wprawdzie docelowo dojedziemy nim do centrum, ale jedzie on dookoła przez pobliskie miejscowości, aż w końcu dotrze na przystanek z którego docelowo pojedzie do centrum. Aby zatem dotrzeć do właściwego przystanku należy wyjść prawie poza lotnisko i tam znajdziemy przystanek autobusowy. Bez obaw – można go znaleźć bez problemu. Zazwyczaj tłumy pasażerów się kierują w jego stronę. Bilet kosztuje 1,5 BGN (3,30 zł) i można za niego zapłacić tylko gotówką. W autobusie jest pani, która chodzi i sprzedaje bilety. Autobus zatrzymuje się na wielu przystankach. Do samego centrum jechaliśmy 40 minut, w drogę powrotną autobus zatrzymywał się rzadziej i jechaliśmy 30 minut.

Moje wrażenia: cieszę się, że przylecieliśmy tutaj tylko na kilka dni. Widać, że miasto stara się przyciągnąć turystów, ale w porównaniu z innymi miejscowościami turystycznymi w innych krajach jest mało atrakcyjne. Byliśmy w kwietniu i chociaż było stosunkowo ciepło mało było atrakcji. Miałam wrażenie, że Burgas to dwie dosyć długie ulice pełne banków i sklepów z ubraniami i innymi bzdetami. Nawet moja 4-letnia córka zauważyła, że mało jest ciekawych miejsc dla dzieci i miała rację. W samym centrum ciężko też było znaleźć lokale gastronomiczne. Pełno było budek z kebabami czy z pizzą oferujące jedzenie na wynos lub drogie restauracje, których też nie było za dużo. Co jakiś czas spotykaliśmy Polaków z samolotu, którzy też mieli ten sam problem i poszukiwali miejsca gdzie zwyczajnie można by było usiąść i coś zjeść. Zwyczajnie takich miejsc tam brakowało i nie sądzę, że w sezonie turystycznym nagle będzie ich wysyp.

Na głównej ulicy znajduje się kilka sklepów z pamiątkami i te miejsca naprawdę polecam bo można kupić w nich ręcznie robione lokalne pamiątki zamiast tradycyjnej chińszczyzny. Wśród nich można kupić ręcznie robione kolczyki, talerze czy też dzbanuszki. 



Wszystkie atrakcje (niestety nie ma ich za wiele) znajdują się w ścisłym centrum i można do nich dotrzeć na piechotę. Jedną z atrakcji jest molo, które czasy świetności ma dawno za sobą. Przydałoby się chociaż, aby na nowo je pomalować farbą, aby zakryć rdzę. Plaża faktycznie robi wrażenie: jasny, drobniutki piasek ciągnie się kilometrami, a i plaża jest niesamowicie szeroka i przypuszczam, że w sezonie wypełniona turystami. Wzdłuż plaży ciągnie się promenada, także i ona nie jest pierwszej świeżości. Brakuje ławek, kwietników. W wielu miejscach fragmenty murów są popisane lub uszkodzone. Także jeśli chodzi o atrakcje dla dzieci to jest ich mało – placów zabaw jest jak na lekarstwo.





Miłośnicy zabytków żydowskich będą zadowoleni. W Burgas znajduje się piękny budynek synagogi, który obecnie pełni funkcję galerii. 
budynek dawnej synagogi

To co zawsze robimy to udajemy się na lokalny rynek. Znajduje się niedaleko centrum i można na nim kupić nie tylko warzywa i owoce ale ryby i lokalne pieczywo. 







Z pewnością dla dzieci ogromną atrakcją będzie muzeum awionetek i samolotów znajdujące się przy samym lotnisku, które można odwiedzić przed wylotem. Można zobaczyć nie tylko jak wyglądał dawny bułgarski samolot pasażerski, ale i do niego wejść podobnie jak do innych eksponatów.




W mieście znajduje się Muzeum Etnograficzne, które bardzo chciałam zobaczyć z uwagi na interesujące eksponaty. Niestety okazało się, że jest nieczynne do odwołania. 

To z czym nie spotkałam się w żadnym innym miejscu to niekończące się nekrologi, które umieszczane są nie tylko na słupach, ale i na drzwiach domów i informują nie tylko o zgonie, ale także o rocznicy śmierci. Niektóre z nich pomimo, że są już dawno wypłowiałe to wiszą nadal. 
nekrologi w centrum miasta

środa, 5 lutego 2020

Sirmione


Sirmione jest znakomitym pomysłem na jednodniową wycieczkę  lub na dłuższy pobyt.

Sam dojazd do miasteczka jest atrakcją. Sirmione jest bowiem położone na samym końcu cypla znajdującym się w południowej części jeziora Garda. Dotrzeć do niego można jedną drogą wzdłuż której znajdują się hotele położone nad brzegiem jeziora.


Jak dojechać?

Do Sirmione najlepiej dotrzeć z Werony bezpośrednim autobusem L026. Odjeżdża on praktycznie co godzinę z dworca autobusowego, który znajduje się naprzeciwko dworca kolejowego. Autobus zatrzymuje się na kilku przystankach w Weronie m.in na jednej z głównych ulic: Corso Porta Nuova, mniej wiecej na wysokości hotelu Verona. Na ulicy nie było jednak żadnego konkretnego oznaczenia i autobus złapaliśmy w biegu. Jest niebieski z numerem na górze i napisem Sirmione. Według rozkładu dojazd zajmuje godzinę i do Sirmione tyle jechaliśmy. Z powrotem niestety jechaliśmy prawie 2 h bo wracaliśmy w godzinach szczytu.
W autobusie obowiązują bilety strefowe. Im dalej się jedzie tym więcej się płaci. Bilety można kupić w oznaczonych kioskach lub za gotówkę u kierowcy - wtedy kosztuje on odrobinę drożej. My za bilet do Sirmione zapłaciliśmy jak za powrotny. 

Do Sirmione dojechać można również pociągiem. Należy wysiąść na stacji Desenzano del Garda. Spod dworca odjeżdża autobus do Sirmione L026 (ten sam autobus, który odjeżdża z Werony), jeździ on jednak rzadko. Dobrym pomysłem będzie taksówka, którą dojedziemy w około 14 minut.

Gdzie nocować?

W Sirmione nie brakuje hoteli ani pensjonatów typu B&B. Najlepiej jednak zarezerwować je wcześniej gdyż w sezonie turystycznym i w weekendy jest spore obłożenie a co za tym idzie ceny są wyższe a liczba miejsc ograniczona.

Co zobaczyć?

Główną atrakcją jest zamek, który znajduje się w pobliżu przystanku autobusowego. Bilet na zamek, z którego rozciąga się widok na jezioro kosztuje 5 euro a zwiedzać go można od wtorku do soboty od 8 30 - 19 30 a w niedziele od 8 30 do 13 30.