piątek, 9 sierpnia 2024

Park Narodowy Kemeri

Absolutnie wyjątkowe miejsce, ale by do niego dotrzeć trzeba trochę przejść jeśli nie jedziemy samochodem. Na teren parku, podobnie jak do wszystkich parków na terenie Łotwy nie obowiązują bilety wstępu. Przy parkingu znajduje się mały sklepik gdzie można kupić napoje oraz pamiątki. 
Na terenie szlaku nie ma ani jednego kosza na śmieci. Dla mnie to coś fenomenalnego bo na całej trasie nie widziałam żadnych śmieci (były jedynie w jednym śmietniku niedaleko parkingu)! Albo to znak, że turyści wiedzą że należy je zabierać ze sobą albo tak mało ich przyjeżdża bo faktycznie turystów było jak na lekarstwo. 

Dojazd:
Dotrzeć tu można pociągiem z Rygi. Bilet w jedną stronę kosztuje 2,5 euro (bilet trzeba kupić w okienku, gdy kupuje się u kierowcy trzeba zapłacić 1 euro więcej). Z powrotem bilet kupuje się u konduktora bo na dworcu nie ma kas biletowych. Podróż zajmuje godzinę, a pociągi kursują średnio co godzinę. Z dworca kolejowego do miejsca gdzie rozpoczyna się szlak idzie się prawie godzinę. Część szlaku prowadzi przez las, następnie przejść trzeba przez drogę szybkiego ruchu. Dalej szlak wiedzie wzdłuż cmentarza położonego w lesie (był to pierwszy tego typu cmentarz i tak ogromny, który widziałam w życiu gdzie wszystkie nagrobki znajdują się pomiędzy drzewami) za nim ponownie roziąga się las, którym dochodzimy do parkingu i informacji turystycznej). Niestety nie kursują bliżej tego miejsca żadne autobusy lokalne. W wybrane dni o wybranych godzinach kursuje jedynie na cmentarz linia nr 2. 

Na stacji kolejowej jest wypożyczalnia rowerów, druga wypożyczalnia działa przy Hotelu Kemeri nieopodal stacji kolejowej. 
Jeśli planujemy przyjechać samochodem to jakieś 700 m od miejsca gdzie rozpoczyna się szlak znajduje się parking. Na nim też jest niewielki sklepik z informacją turystyczną otwarty w sezonie letnim. 

Szlak jest jednokierunkowy. Możemy wybrać krótszy mający 1,5 km i dłuższy 3,5 km. Ten drugi ma wieżę widokową z której rozciągają się bajkowe widoki.






Parnawa

Parnawa nosi miano Miami Estonii. W sezonie letnim zjeżdżają tutaj Estończycy, aby wypoczywać w tutejszym kurorcie. Przyjeżdżając tutaj spodziewałam się, że miejsce mnie naprawdę zaskoczy tymczasem wyjechałam zawiedziona i to do tego stopnia, że przebukowałam bilet autobusowy do Rygi na wcześniejszą godzinę. 
Do Parnawy dotrzeć można wyłącznie autobusem, gdyż miasto nie ma stacji kolejowej. Z Tallina jadą one bardzo często (czasem nawet są po 2 kursy w ciągu godziny). Najczęściej kursują Lux Express i Flixbus. Podróż zajmuje około 2h a bilet waha się w przedziale cenowym od 9-14 euro w zależności od przewoznika i godziny wyjazdu. Osobiście polecam Lux Express - autokary są nowoczesne, a podczas podróży można oglądać filmy. 
Z głównego dworca autobusowego jest niedaleko do głównego centrum, które stanowi deptak z kilkoma bocznymi uliczkami ze sklepami i restauracjami. Jak na kurort spodziewałam się licznych sklepów z pamiątkami i morskimi gadżetami typu stroje kąpielowe, foremki do piasku dla dzieci czy liczne pluszaki, które można spotkać można nad polskim morzem. Niestety niczego takiego nie było. W mieście znalazłam jedynie dwa sklepy z pamiątkami. Samych barów i restauracji też nie ma za wiele do wyboru. Często nie można nawet zjeść tam gdzie ma się ochotę tylko tam gdzie jest miejsce bo z tym w szczycie sezonu jest ogromny problem.
Blisko plaży znajduje się plac zabaw dla dzieci i płatny mini golf.  


 






czwartek, 8 sierpnia 2024

Paldiski

Do Paldiski dotarłam by zobaczyć klify, które widziałam na zdjęciach w internecie. Cały teren wydawał mi się niezwykle interesujący pod kątem trekingu i faktycznie tak by było gdyby nie... No właśnie samo miasto to jedno wielkie blokowisko podobne do tych, które można zobaczyć w centralnej Rosji. Jeden wielki supermarket, w którym zaopatrują się mieszkańcy, kawiarnia i dwie restauracje zamknięte w czasie kiedy byłam. Przed przyjazdem liczyłam na to że uda mi się złapać Bolta, którym dojadę na sam cypel i stamtąd rozpocznę treking. Na miejscu okazało się, że Bolt wprawdzie działa, ale wszystkie samochody były niedostępne. Kiedy już były osiągalne to czas oczekiwania był bardzo długi (ponad 30 min) lub cena za dosłownie 5 minut jazdy była bardzo wysoka (ponad 20 euro). Aby dotrzeć do malowniczego szlaku z widokiem na morze trzeba iść blisko godzinę na piechotę. Samochodów jezdzi niewiele na trasie, a po drodze nie ma żadnych sklepów. Niemniej kiedy się już dotrze do szlaku jest on niezwykły i dziki, a turystów praktycznie nie ma.

Dojazd do Paldiski:

Bilet do Paldiski kosztuje 3,90 euro gdy kupimy go przez internet (https://elron.ee/en) lub 4,10 euro jeśli kupimy go w kasie na dworcu lub u konduktora. Konduktor zaczyna sprawdzać bilety jeszcze przed odjazdem pociągu w Tallinie. Nie ma potrzeby - tak jak w Polsce - aby szukać konduktora by nie zaplacić dodatkowej opłaty za wystawienie biletu.
Z Paldiski z przystanku autobusowego znajdującego się nieopodal dworca kolejowego odjeżdżają także autobusy do Tallina. 


















środa, 7 sierpnia 2024

Porvoo

Niezwykłe miasteczko niedaleko Helsinek uznawane za najpiękniejsze w Finlandii. Jeszcze w XVIII wieku należało do jednych z największych w Finlandii. Wiele moich wypraw inspirowanych jest zdjęciami na które często przypadkiem natrafiam. Tak było również w przypadku Porvoo, którego zdjęcie zobaczyłam kilka lat temu na stronie internetowej. W końcu udało mi się tu dotrzeć i mogę potwierdzić, że jest ono niezwykłe. 

Dojazd

Z Helsinek z dworca Kamppi można dojechać do Porvoo. Dworzec Kamppi jest połączeniem stacji metra, lokalnego dworca autobusowego i autobusów dalekobieżnych. Do Porvoo jadą autobusy dalekobieżne. Perony znajdują się na poziomie - 1, ale oznaczenie jest bardzo słabe. Mi zajęło parę minut by do niego dotrzeć mimo, że pytałam się przechodniów. Bilety do Porvoo można kupić na stronie przewoźnika: https://www.onnibus.com/home Podróż zajmuje od 50 do 70 minut, a połączeń jest bardzo dużo. Ceny wahają się od 4,9 do 10 euro. Cena uzależniona jest od godziny odjazdu i od daty zakupu biletu. Im szybciej go kupimy tym bilety tańsze. Wracając z Porvoo należy zwrócić uwagę gdzie znajduje się przystanek w Helsinkach. Wiele bowiem autobusów zatrzymuje się w innych miejscach Helsinek aniżeli na dworcu Kampii.

Samo miasteczko jest niewielkie i można je zwiedzać na piechotę. W kilku miejscach znajdują się płatne toalety (wejście na kartę za 1,5 euro). W centrum działa informacja turystyczna, a w wielu miejscach znajdują się skrzynki z bezpłatnymi mapkami Porvoo. Warto zobaczyć Muzeum Lalek i Zabawek znajdujące się w starej części miasta oraz skosztować ciasto Runeberga, które swoją nawę zawdzięcza fińskiemu poecie. Piekła je dla niego jego żona. Zrobione na bazie migdałów, rumu i araku jest przepyszne i przez cały rok sprzedawane wyłącznie w tej miejscowości. W lutym - miesiącu narodzin Runeberga można je kupić w całej Finlandii. Dostępne jest w wielu kawiarniach w mieście. Niestety nigdzie w supermarketach na terenie Porvoo ich nie spotkałam.