poniedziałek, 8 lipca 2019

Pola lawendowe w Banstead

Jest początek lipca. Chociaż na południu Francji lawenda już przekwitła o czym mogłam się niedawno sama przekonać to pełnia sezonu tych wspaniale kwitnących i pachnących kwiatów jest na jednej z farm pod Londynem. Do Banstead miasteczka oddalonego od Londynu o około 20 km co roku ciągną rzesze turystów i wielbicieli lawendy, podobnie jak do lawendowej farmy w Snowshill, o której pisałam tutaj.

Na farmę najlepiej pojechać w tygodniu. W weekendy, zwłaszcza przy dobrej pogodzie, są tam prawdziwe tłumy, czasem nawet trzeba poczekać aż zwolni się miejsce parkingowe. 

Na terenie farmy nie można organizować pikników, są jednak ławki, gdzie spokojnie możne zjeść zabrany ze sobą posiłek. Działa również kawiarenka, jednak jedzenie jest tam raczej mało ambitne. Hot dog to chyba najbardziej wykwintny posiłek, w dodatku są ogromne kolejki. 

Dodatkową atrakcją, zwłaszcza dla dzieci jest przejażdżka traktorem z przyczepką (w sumie mieści się około 10 osób + jeden wózek dziecięcy) w cenie £2 od osoby. Traktor objeżdża całą farmę.

Miłośników lawendy z pewnością zadowoli sklepik. Znależc w nim można wszystko od lawendowej lemoniady po kartki, olejki, suszone bukiety z lawendy czy też pluszaki wypchane suszem lawendowym.  

Wstęp
Cena za wstęp to £2.50 od osoby. Dzieci do lat 16 nie płacą a parking wliczony jest w cenę biletu. Na odwrotnej stronie biletu znajduje się voucher do wykorzystania w sklepiku o wartości £2.50 przy zakupie powyżej £5. Pewnie mało kto z niego korzysta bo pewnie większość osób tak jak ja wkłada go do kieszeni i nie patrzy co znajduje się na drugiej stronie.

Jak dojechać?
Najszybciej własnym samochodem pod warunkiem, iż jedziemy w tygodniu poza godzinami szczytu, inaczej zajmie nam nawet dłużej niż środkami publicznymi. 

Dla niezmotoryzowanych najlepiej pojechać do West Croydon pociągiem, który dosyć często odjeżdża ze stacji London Victoria a następnie przesiąść się na autobus 166. Należy mieć na uwadze, że w sezonie jest on strasznie wypchany. Przystanku na którym należy wysiąść nie sposób pominąć. Znajduje się on dosłownie przy samej bramie i od razu czeka przy niej człowiek sprzedający bilety. 

Więcej informacji na ich stronie internetowej: https://www.mayfieldlavender.com
















czwartek, 15 listopada 2018

Stepantsminda

Z Tibilisi dotrzeć można na kilka sposobów. Najtańszym jest marshrutka. Mini busy odjeżdżają co godzinę  z dworca Didube począwszy od 8 rano. Ostatni odjeżdża o 19. Podróż zajmuje 3h, a droga wiedzie przez malownicze góry. 

Inną opcją jest wykupienie wycieczki zorganizowanej. W internecie można znależc sporo biur i pośredników, którzy sprzedają wycieczki. My z Sayą wybraliśmy mini bus. Na miejscu wzięłam taksówkę razem z poznaną na miejscu parą na sam szczyt. Saya zdecydowała się zostać bo następnego dnia planowała trekking. Tutaj też nasze drogi się rozeszły. Ja wracałam pózniej do Tbilisi, ona została tutaj na parę dni, ale obiecałam, że spotkamy się kiedyś w Japonii. 
Widoki na górze były bajeczne. Zdecydowałam zejść z góry pieszo i nie żałuję. Trasa była prosta, szlak dobrze oznaczony, a widoki zniewalające. W zasadzie oprócz mnie spotkałam na trasie może dwie, trzy osoby. Na dole złapałam mini bus do Tbilisi. Razem ze mną jechał chłopak z Wrocławia i z Azerbejdżanu. Spędziłam z nimi wieczór i odprowadzili mnie na przystanek autobusowy, z którego miałam autobus do Kutaisi. 

















sobota, 15 września 2018

Zaandam

Bilet z dworca centralnego w Amsterdamie do Zaandam kosztuje 3.80 euro jeśli kupi się go w automacie na dworcu lub w kasie. Jeśli natomiast zakupu dokonamy poprzez aplikację lub stronę internetową zapłaci się 1 euro mniej. 
Jeśli mamy trohę czasu to warto tu przyjechać. Główne atrakcje czyli nowoczesne domy wybudowane w tradycyjnym holenderskim stylu znajdują się w pobliżu dworca.








środa, 24 sierpnia 2016

Wielka Brytania: Oxford

Najtaniej do Oxfordu dojedziemy autobusem. Z centrum Londynu (okolice Victoria Station) co 15 - 20 min odjeżdżają autobusy. Najtańszym przewożnikiem jest megabus. Oferuje on bilety od 1 funta w jedną stronę. Im szybciej kupujemy bilet tym jest on tańszy.
Podróż trwa około 2h w jedną stronę a autobus zatrzymuje się na głównej ulicy Oxfordu z której na piechotę dotrzemy do wszystkich atrakcji.

W Oksfordzie byłam już kilka razy. Za każdym jednak razem odkrywam coś czego nie widziałam wcześniej. Tym razem dotarłam do Ashmolean Museum bezpłatnego muzeum, które przypomina nieco Muzeum Brytyjskie w Londynie jednak z tą różnicą, iż nie ma w nim ogromnych tłumów.






Ashmolean Museum – pierwsze na świecie muzeum uniwersyteckie. 





Muzeum Oxfordu