Do Jokulsarlon w sezonie (do polowy września) kursuja autobusy. Kiedy przyleciał sezon turystyczny właśnie się skończył i jedynym wyjściem było wykupienie zorganizowanej wycieczki.
W Reykjaviku działa sporo biur podróży oferujących wycieczki po kraju. Większość z nich można wykupić przez internet. Ja tak zrobiłam. Skorzystałam z firmy Gray Line.
Jednodniowa wycieczka kosztowała 23,665 ISK ( około 715 zł). Chociaż cena do tanich nie należała to jednak warto było za nią tyle zapłacić bo widoki były niesamowite.
Podróż w jedną stronę zajmuje w zależności od warunków atmosferycznych do 6h w jedną stronę. Nikogo to jednak nie powinno odstraszyć. Krajobraz zmienia się co chwilę a widoki za oknem są tak fantastyczne, ze nie można oderwać od nich oczu!
Na miejscu organizowane są rejsy pomiędzy lodowcami. W ramach wykupionej przeze mnie wycieczki był on wliczony w cenę. Do każdej łodzi wchodzi około 15 osób.
Po wczorajszym wietrze w Reykjaviku spodziewałam się, że na lodowcu panować będzie arktyczny klimat i że zamarznę całkowicie. Nic bardziej mylnego. Okazało się, że wiatr nie był wcale odczuwalny. Co więcej, okazało się, że było stosunkowo ciepło a pilot, który z nami jechał powiedział, że przez całe lato nie było w tym miejscu tak pięknej pogody jaka była dzisiaj. Cóż powiedzieć, zawsze wiedziałam, że ogromna ze mnie szczęściara :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz